Pierwszy raz z prostytutką

opowiadania erotyczne prostytutki

Miałem 25 lat i wciąż byłem prawiczkiem. Najgorszy sposób, w jaki mógłbym się przedstawić – a jednak prawdziwy. To nie tak, że nie spotykałem się z dziewczynami – bywałem na randkach, kilka razy wszedłem nawet w związek. Nigdy jednak nie miałem okazji sprawdzić się w sferze erotycznej. Początkowo bałem się zbytniego zaangażowania w relację, nie chciałem zbyt wcześnie zachęcać dziewczyny do seksu. Później, z biegiem lat, zacząłem zwyczajnie się bać – kobiety, z którymi się spotykałem, były już doświadczone, inicjację seksualną miały dawno za sobą. Martwiłem się, że nie podołam ich wymaganiom, że okażę się kiepskim partnerem. W wieku 25 lat stwierdziłem, że muszę coś z tym zrobić – nie chciałem zostać wiecznym prawiczkiem. Postanowiłem więc spotkać się z prostytutką. Znałem historie ludzi, którzy to właśnie z prostytutkami przeżyli swój pierwszy raz – wydało mi się to więc najbezpieczniejszą opcją. Zacząłem szukać w Internecie ogłoszeń kobiet, które oferowały seks za pieniądze. Nie spodziewałem się, że ogłoszeń będzie tak dużo – młode dziewczyny i doświadczone kobiety, o różnych kształtach i typach urody. Napisałem do jednej z nich, która przykuła moją uwagę – miała 23 lata, alabastrową cerę i gęste rude włosy. Zdecydowanie mój typ. Umówiliśmy się u niej, brała 100 złotych za godzinę.

Karolina – bo tak mi się przedstawiła, otworzyła mi drzwi w półprzezroczystym szlafroczku, spod którego widziałem kobiecą, koronkową bieliznę. Na samą myśl, że będę posuwał tę piękność, poczułem krew napływającą mi do członka. Jej włosy spływały falami na piersi, miała drobne usta lalki.

– Naprawdę nigdy tego nie robiłeś? – upewniła się, lustrując mnie wzrokiem. Przytaknąłem tylko. Zbliżyła się do mnie, zdejmując mój płaszcz i rozpinając koszulę.

– Zrobimy tak. – powedziała do mojego ucha, a ja poczułem dreszcze, gdy poczułem jej ciepły oddech na skórze. – Ja zacznę, a gdy poczujesz się pewniej, możesz przejąć pałeczkę. W porządku? – znów przytaknąłem. Usadziła mnie na zdobionej sofie w salonie i ściągnęła ze mnie koszulę, rzucając ją na podłogę. Wstała i zrzuciła z siebie szlafroczek, odsłaniając szczupłe, kobiece ciało. Rozebrała mnie i położyła się koło mnie w swojej seksownej bieliźnie.

– Zamknij oczy. – szepnęła, a ja poczułem, jak bierze mojego członka do ust i zaczyna mi obciągać. To było cudowne – lizała go i ssała, masując przy tym jądra. Czułem, jak mój penis twardnieje, jak wypełnia jej usta. Wyjęła go i zdjęła z siebie bieliznę. Usiadła na mnie okrakiem i zaczęła ujeżdżać. To było cudowne – czułem, jak obejmuje mojego członka, patrzyłem na jej seksownie poruszające się w przód i w tył biodra. To było niczym taniec – wyginała się ponętnie, a ja czułem, jak rozpycham ją od środka. Było mi tak dobrze… Poczułem, że chcę więcej. Rzuciłem ją na łóżko tak, że teraz to ja znalazłem się nad nią. Wszedłem w nią i zacząłem rytmicznie poruszać biodrami. Wchodziłem mocno i głęboko, robiąc sobie dobrze jej ciałem. Oplotła mnie nogami, dzięki czemu mogłem wejść w nią aż do końca, posuwając ją tak mocno, że czułem, jak obijam się jądrami o jej pośladki. Strasznie mnie to podnieciło, ten rytmiczny dźwięk zderzających się ciał.

– Wypnij się. – rozkazałem, a dziewczyna posłusznie obróciła się na brzuch i wypięła swoją jędrną pupę w moim kierunku, opierając się na łokciach. Złapałam ją za ramiona i znów zacząłem ją posuwać, tym razem od tyłu. Czułem, jak nad nią dominuję, jak przejmuję kontrolę nad sytuacją. Posuwałem ją, z całej siły ściskając ramiona, opierając się na niej całym ciężarem. To był dziki, namiętny seks. Było mi cudownie, czułem, jak mój członek pulsuje z podniecenia. Chciałem się już spuścić, czułem, że jestem bliski orgazmu. Jednak dziewczyna była cała moja, mogłem zrobić z nią, co chciałem…

– Weż go do ust. – powiedziałem i patrzyłem, jak posłusznie zlizuje z mojego penisa swoje soki. Klęknęła przede mną, a ja posuwałem jej słodkie usteczka… Poczułem, jak dochodzę, wystrzeliłem jej w buzi. Moja sperma została na kącikach jej ust.

Od tego czasu miałem już wiele kobiet. Nigdy jednak nie zapomnę, jak intensywny był mój pierwszy raz… Z prostytutką.