<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Opowiadania Erotyczne BI - Intymne Historie</title>
	<atom:link href="https://intymnehistorie.pl/bi/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://intymnehistorie.pl/bi/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 21 Mar 2020 18:58:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://intymnehistorie.pl/wp-content/uploads/2019/10/cropped-graphic-2086281_1920-32x32.jpg</url>
	<title>Opowiadania Erotyczne BI - Intymne Historie</title>
	<link>https://intymnehistorie.pl/bi/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Kolega z ferii</title>
		<link>https://intymnehistorie.pl/kolega-z-ferii/</link>
					<comments>https://intymnehistorie.pl/kolega-z-ferii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jakub Intymny]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Jan 2020 17:39:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://intymnehistorie.pl/?p=251</guid>

					<description><![CDATA[<p>To była niezwykle piękna zima, śnieżna, a jednak słoneczna. Doskonała pora na ferie, wyjazd na narty ze znajomymi. Ja, moja dziewczyna Marta i jej dwoje przyjaciół wybraliśmy się wspólnie w góry. Co prawda nie znałem za dobrze znajomych Marty, ale cieszyłem się na wyjazd. Czekałem na niego niemal cały rok. Uwielbiam góry, zwłaszcza zimą, kiedy [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://intymnehistorie.pl/kolega-z-ferii/">Kolega z ferii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://intymnehistorie.pl">Intymne Historie</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>To była niezwykle piękna zima, śnieżna, a jednak słoneczna. Doskonała pora na ferie, wyjazd na narty ze znajomymi. Ja, moja dziewczyna Marta i jej dwoje przyjaciół wybraliśmy się wspólnie w góry. Co prawda nie znałem za dobrze znajomych Marty, ale cieszyłem się na wyjazd. Czekałem na niego niemal cały rok. Uwielbiam góry, zwłaszcza zimą, kiedy szczyty pokryte są śniegiem. Nie chodzi nawet o samą jazdę na nartach &#8211; lubię chodzić po ośnieżonych, lesistych pagórkach, czując, jak uchodzi ze mnie cały stres nagromadzony podczas roku.</p>
<p>Już pierwszego wieczora okazało się, że pomysł był doskonały &#8211; znajomi Marty, Kamil i Dawid, mieli świetne poczucie humoru, dobrze się z nimi rozmawiało. Posiedzieliśmy wspólnie przy kominku, pijąc grzane wino i rozmawiając o wypadzie na stok następnego dnia. Najbardziej bez wątpienia polubiłem Kamila. Okazał się moją bratnią duszą &#8211; rozmawiając z nim, miałem wrażenie, że doskonale mnie rozumie, że patrzymy na świat tak samo. No i, choć przyznałem się do tego jedynie w duchu, był nieziemsko przystojny. Byliśmy z Martą już od dwóch lat, jednak wiedziała, że pociągają mnie także mężczyźni, nie gniewała się na mnie, gdy od czasu do czasu zdarzył mi się przelotny flirt. Wiedziała, że zawsze wrócę do niej &#8211; kochaliśmy się. Wolałem jednak nie wspominać jej o mojej fascynacji Kamilem &#8211; w końcu był jej przyjacielem.</p>
<p>Jednak dni na wyjeździe mijały szybko, aż nadszedł moment powrotu. Gdy się żegnaliśmy, Kamil wcisnął mi w dłoń kawałek papieru. Dopiero w domu odczytałem, co na nim napisał. To było sześć cyfr. Jego numer telefonu.</p>
<p>Zadzwoniłem do niego po trzech dniach i umówiliśmy się na najbliższy weekend. Przyszedłem wtedy do niego &#8211; mieszkał sam w niewielkim, przytulnym mieszkaniu na trzecim piętrze. Na początku oboje czuliśmy się wyraźnie niezręcznie, jednak niebawem nastrój, jaki zapamiętałem z ferii, powrócił. Oglądaliśmy razem film, czułem ciepło jego nogi przy mojej. To było hipnotyzujące, to poczucie pozornie banalnej bliskości. Położył dłoń na moim kolanie, gdy oparłem głowę na jego ramieniu. To było bardzo przyjemne. Drugą dłonią muskał moją szyję, przyprawiając mnie o dreszcz. Chciałem zbliżyć się do niego bardziej, poczuć każdy milimetr jego ciała&#8230; Był niezwykle podniecający, kiedy siedział tak blisko mnie w swojej niedopiętej niebieskiej koszuli, podkreślającej kolor jego oczu. Byłem tak blisko, że czułem zapach jego perfum i proszku do prania. Przytuliłem swój polik do jego, i poczułem, jak przesuwa wargami po linii mojej żuchwy&#8230; Pocałował mnie tak delikatnie, jakby spodziewał się, że go odepchnę. Miał ciepłe, miękkie usta, a jego pocałunek był jak dotyk chłodnej wody w upalny dzień. Poddałem się mu, zapominając o całym świecie. Całowaliśmy się powoli, namiętnie, smakując każdej chwili. Tak zresztą wyglądał cały wieczór &#8211; gorący i słodki, niespieszny. Kamil zdejmował ze mnie koszulę, szczupłymi palcami muskając tors, rozpinał pasek, ściągał spodnie, wciąż dotykając mnie, niby to mimochodem, opuszkami palców. Kiedy położył się na mnie, poczułem twarde, męskie ciało, jego siłę, a zarazem delikatność. Brał mnie od tyłu, tak delikatnie, że mogłem w pełni skupić się na każdym jego ruchu. Czułem, jaki był twardy z pożądania, jak rozpychał mnie od środka, ruszał się rytmicznie w przód i w tył, niczym fale przypływu i odpływu, ściągające mnie za sobą w głąb morza&#8230; Dawno nie było mi tak dobrze. Marta lubiła spokojny seks, jednak to zawsze byłem dominujący w łóżku. Teraz, kiedy czułem silne, męskie ciało, przyciskające mnie do kanapy i przejmujące nade mną kontrolę, nie mogłem powstrzymać spazmów rozkoszy. Czułem, jak mężczyzna dochodzi we mnie, jak zalewa mnie od środka i byłem bliski omdlenia z rozkoszy. Dawno nie czułem się tak zaspokojony.</p>
<p>Czasami nadal widujemy się z Kamilem. Żaden z nas nie czuje potrzeby nazywania tego, co nas łączy. Jesteśmy szczęśliwi, zachowując ten stan rzeczy. Mamy cudowny seks, a nasze spotkania są źródłem nie tylko rozkoszy, ale też czystej radości z powodu przebywania ze sobą nawzajem. Kto wie, może kiedyś uda nam się zaaranżować spotkanie we trójkę, z Martą&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://intymnehistorie.pl/kolega-z-ferii/">Kolega z ferii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://intymnehistorie.pl">Intymne Historie</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://intymnehistorie.pl/kolega-z-ferii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przyjaciółki</title>
		<link>https://intymnehistorie.pl/przyjaciolki/</link>
					<comments>https://intymnehistorie.pl/przyjaciolki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jakub Intymny]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Sep 2019 15:16:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://intymnehistorie.pl/?p=60</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zawsze myślałam, że życie jest proste. Miałam stałego partnera, ładne mieszkanie, dobrze płatną pracę i wmawiałam sobie, że niczego mi nie brakuje. Dopiero Anita uświadomiła mi, jaka jest prawda… Przyjaźniłyśmy się przez całe liceum i, inaczej niż w przypadku większości szkolnych znajomości, po maturze nadal utrzymywałyśmy kontakt. Była moją najlepszą powierniczką, to do niej zawsze [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://intymnehistorie.pl/przyjaciolki/">Przyjaciółki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://intymnehistorie.pl">Intymne Historie</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zawsze myślałam, że życie jest proste. Miałam stałego partnera, ładne mieszkanie, dobrze płatną pracę i wmawiałam sobie, że niczego mi nie brakuje. Dopiero Anita uświadomiła mi, jaka jest prawda…<span id="more-60"></span></p>
<p>Przyjaźniłyśmy się przez całe liceum i, inaczej niż w przypadku większości szkolnych znajomości, po maturze nadal utrzymywałyśmy kontakt. Była moją najlepszą powierniczką, to do niej zawsze udawałam się, gdy świat walił się na głowę. Zawsze umiała wywołać uśmiech na twarzy, słodka Anita. Odwiedzałam ją niemal codziennie, o ile miałam wolną  chwilę. Oglądałyśmy stare filmy, zalewając się łzami i objadałyśmy pizzą. Przy niej czułam się, jakbym nadal była tylko licealistką, beztroską i pełną energii.</p>
<p>Wszystko zmieniło się w pewien deszczowy piątek. Kiedy przyszłam do Anity, nie czekała jak zawsze w kuchni przy wejściu.</p>
<p>&#8211; Anita? – Krzyknęłam, zdejmując buty i zamykając drzwi na górny zamek. Usłyszałam cichy szloch z sypialni. Udałam się tam i zobaczyłam moją przyjaciółkę, zmartwioną i ocierającą łzy. Zamarłam – nigdy nie widziałam jej tak smutnej. Usiadłam obok niej na łóżku i mocno przytuliłam.</p>
<p>&#8211; Kochana, co się stało? – Spytałam zmartwiona, a ona spojrzała na mnie tylko swoimi wielkimi, czekoladowymi oczami, w których wciąż szkliły się łzy.</p>
<p>&#8211; Jak możesz nie zauważać, jak bardzo cię pragnę… Od tak dawna. – Wyszeptała, wciąż hipnotyzując mnie swoim przeszywającym wzrokiem.  Nie wiedziałam, co powinnam zrobić. Nagle poczułam, jak bardzo pragnę ją pocieszyć, moją słodką przyjaciółkę… Nawet nie zorientowałam się, co robię, gdy zbliżyłam do niej twarz i delikatnie pocałowałam. Uchyliła usta, poczułam jej słodki oddech na wargach… A świat zawirował. Była tak słodka, jej zapach działał na mnie jak afrodyzjak… Niepomna tego, co się dzieje, pogłębiłam pocałunek i usiadłam na niej okrakiem, obejmując za szyję. Czułam narastające we mnie pożądanie, chciałam znaleźć się jak najbliżej tej słodkiej istoty, stać się z nią jednością. Jej jędrne, sterczące piersi masowały moje przez kilka warstw ubrań, a ja czułam, jak robię się mokra. Przerwałam pocałunek i popchnęłam Anitę na łóżko. Zerwałam z siebie koszulkę, szybko zrzuciłam spodnie i zdjęłam skarpetki. Kobieta wpatrywała się we mnie rozognionym wzrokiem, zdawała się elektryzować namiętnością. Miała źrenice rozszerzone od targających nią gwałtownych emocji.</p>
<p>&#8211; Jesteś pewna..? – Zaczęła, lecz ja przerwałam jej kolejnym głębokim pocałunkiem.</p>
<p>&#8211; Jestem. – Odpowiedziałam, zdejmując jej bluzkę i ściągając spodnie. Nie miała skarpetek – zawsze chodziła boso. Ujrzałam ją w całej okazałości, ubraną jedynie w biustonosz i delikatne, koronkowe majteczki. Była tak piękna, rozpalona, giętka…  Nigdy nie myślałam, że kobiece ciało może stać się dla mnie źródłem tak silnego podniecenia. Chciałam mieć ją całą dla siebie. Zaczęłam całować ją po szyi, powoli schodząc w dół, przez słodkie, jędrne piersi i twardy, smukły brzuszek. Zostawiałam na jej skórze mokre ślady, naprzemienne całując ją i gryząc jej skórę. Gdy zębami złapałam za rąbek majteczek, jęknęła, a rozpierająca mnie namiętność sięgnęła granic. Zerwałam z niej bieliznę i powoli wsunęłam w nią dwa palce. Czułam, jak zaciska się na nich, mokra i podniecona. Gwałtownie posuwałam ją palcami, dołączyłam do nich trzeci, rozrywając ją od środka, czując ogarniające ją spazmy rozkoszy. Słyszałam, jak krzyczy, jak powtarza moje imię, niemal płacząc z podniecenia… Gdy palce zastąpiłam językiem, poczułam, jak prawie dochodzi. Masowałam ją ustami, wciąż wykonując językiem okrężne ruchy wewnątrz. Byłam tak podniecona, że czułam, jak sama szczytuję, gdy Anita dochodzi. Wygięła ciało w łuk, jęcząc, a ja czułam, jak sama przeżywam chwilę niezwykłej rozkoszy&#8230; Od Anity wyszłam zmęczona, ale przepełniona satysfakcją. Nigdy nie przeżyłam czegoś takiego – miałam tak silny orgazm, będąc z kobietą, zwłaszcza, że nawet mnie nie dotknęła. Czułam się tak dobrze, dając Anicie przyjemność. Mojej słodkiej przyjaciółce… Myślę, że jeszcze to powtórzymy. W końcu jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami&#8230;</p>
<p>Artykuł <a href="https://intymnehistorie.pl/przyjaciolki/">Przyjaciółki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://intymnehistorie.pl">Intymne Historie</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://intymnehistorie.pl/przyjaciolki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
